Kilka pytań przed sezonem do naszych trenerów

Rozmowa z Szymonem Kuriata

 

Trener Szymon Kuriata – juniorzy młodsi
 
Jak pan podsumuje ten specyficzny okres przygotowawczy, po tym jak zawodnicy wrócili do treningów po długiej przerwie, i czy udało się zrealizować wszystkie założenia?
Dobrze, że to zostało tak ujęte. To był specyficzny okres przygotowawczy, a po tak długiej przerwie zawodnicy ciężko przechodzili ten okres adaptacji organizmu. Na początku naszych treningów po przerwie miałem bardzo dużo urazów, głównie mięśniowych, które wynikały z tego, że przez kilka miesięcy ci zawodnicy w zasadzie nic nie robili. Doszło do tego, że praktycznie z każdym treningiem ktoś mi z niego wypadał. Trzeba też pamiętać, że jest to okres wakacyjny i dużo osób pojechało „w Polskę”, dlatego ta kadra nie była optymalna przez cały okres. Na pewno był on bardzo specyficzny i trudny, natomiast jestem z niego zadowolony. Roczniki 2005 i 2006, którymi się zajmuję pod względem piłkarskim wyglądają naprawdę dobrze. Zakładam, że będziemy się bić o wysoką lokatę w OLJM.
 
Drużyna juniorów młodszych jest wyjątkowo młoda, w pańskiej drużynie grają chłopaki z rocznika 2005-06. Nieraz przyjdzie im się mierzyć ze starszymi przeciwnikami, lepszymi fizycznie. Nie obawia się pan tego sezonu?
 
Tak jak już powiedziałem wcześniej, uważam że nasza drużyna jest mocna na tle województwa. Twierdzę tak dlatego, że oceniam jakość piłkarską. Jeżeli chodzi o to, co „robi” wynik w piłce młodzieżowej, czyli aspekt motoryczny, to wynika on m.in. z wieku. My będziemy walczyć między innymi z rocznikiem 2004 i ta różnica może być widoczna w niektórych spotkaniach, gdyż połowę naszej drużyny stanowią chłopcy urodzeni w 2006 roku.
Jakie cele stawia pan przed swoją drużyną w rundzie jesiennej?
 
Generalnie naszym celem – jako Akademii – jest to, aby jak najszybciej dostarczyć zawodnika do pierwszej drużyny, który byłby w stanie tam trenować i zdobywać swoje minuty. To jest cel nadrzędny. Moim zadaniem jako trenera juniorów młodszych jest „pchanie” zawodników do juniora starszego, aby stamtąd już wyróżniające się postacie trafiały do kadry seniorów.