Trener trampkarzy odpowiada na kilka pytań

Trener Jarosław Aleksandrzak – trampkarze
 
Jak pan oceni ten letni okres przygotowawczy w wykonaniu drużyny trampkarzy?
 
Okres przygotowawczy rozpoczęliśmy 20 lipca, kiedy dużo zawodników było jeszcze w rozjazdach, a już 17 sierpnia gramy pierwszy mecz, czyli mieliśmy niespełna miesiąc. Wcześniej chłopcy mieli treningi wyrównujące dwa razy w tygodniu. W zasadzie nie miałem okazji potrenować z całym zespołem, gdyż niektórzy nie wrócili jeszcze z wakacji, a niektórzy dopiero na nie wyjeżdżają. Ze względu na pandemię był to więc bardzo trudny i specyficzny okres, jeszcze nigdy takiego nie miałem jako trener.
Jak będzie wyglądała współpraca pomiędzy pańską drużyną a drugim zespołem trampkarzy u trenera Zajączkowskiego; jak będzie wyglądał przepływ zawodników pomiędzy oboma drużynami?
 
Myślę, że jest u nas bardzo zdolna grupa chłopców z rocznika 2007. To jest ten rocznik, który dopiero wchodzi do trampkarzy i on nie miał jeszcze okazji, by przystosować się do gry na dużym boisku. Na pewno na tych zawodników będziemy w dużej mierze stawiać. Trzeba też pamiętać, że wyróżniający się chłopcy z rocznika 2006 są już w drużynie juniora młodszego. Myślę, że to będzie rok, w którym będziemy patrzeć bardziej przyszłościowo i ogrywać tych zawodników pod kątem następnego sezonu. Ci chłopcy, którzy nie wywalczą sobie miejsca w pierwszej drużynie trampkarzy, będą schodzić do zespołu trampkarzy młodszych niezależnie od rocznika.
Jakie cele stawia pan przed swoją drużyną w rundzie jesiennej?
 
Na pewno nie mamy żadnego celu jeśli chodzi o wyniki. Ciężko jest mi też ocenić poziom tej Opolskiej Ligi Trampkarza, bo jestem w niej od niedawna. Moim celem jest przygotowanie zawodników do gry na boisku pełnowymiarowym, w piłce 11-osobowej, zwłaszcza tych chłopców z rocznika 2007. Chcemy też przygotować tych zawodników z rocznika 2006, którzy u nas zostali do gry w przyszłym sezonie w juniorach młodszych.