W lipcu Miłosz Jaskuła podpisał 3-letni kontrakt z Wisłą Kraków.

Nasz wychowanek odszedł do ekstraklasowego klubu z FC Wrocław. Obecnie jest podstawowym bramkarzem w Centralnej Lidze Juniorów U-18 i pojawia się na treningach pierwszego zespołu Wisły.

Jak mija czas w Myślenicach w Barwach Wisły Kraków?

– Myślenice to spokojne miasteczko. Nie ma tutaj żadnych rozrywek i żyją tutaj naprawdę mili ludzie.

Jak wygląda Twój dzień?

– Staram się zawsze więcej trenować, dlatego z rana od razu po przebudzeniu robię delikatny trening na macie, po treningu śniadanie. Po śniadaniu mam dla siebie trochę czasu wolnego. Dla sportowców ważna jest też mentalność, więc w czasie wolnym staram się oglądać dużo filmów o psychologii sportu oraz czytać książki. Wychodzę na bazę jakoś 2 godziny szybciej, żeby zjeść obiad i wejść na, chociaż 40 minut siłowni. Trening klubowy od razu po siłowni trwa około 2 godziny, a potem jeszcze raz siłownia. Po powrocie do domu regeneracja, czyli rolowanie i rozciąganie. Po kolacji mam czas wolny do 21.00/22.00. Takiego planu używałem w czasie wolnym od szkoły, ale kiedy rozpocznie się rok szkolny, to raczej dużo się nie zmieni.

Gdy rozmawialiśmy pod koniec lipca, mówiłeś, że w najbliższym czasie pojawisz się na treningach pierwszego zespołu.

– Tak, pojawiłem się na treningach 1 drużyny kilka razy. Było to dla mnie duże przeżycie, bo mogłem być na jednym boisku i w jednej drużynie z np. Kubą Błaszczykowskim. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będę mógł wyjść na trening z ekstraklasowym zespołem, a nawet w najbliższej przyszłości na mecz.

Jak wyglądała adaptacja w nowym zespole i jak zostałeś przyjęty w zespole CLJ U-18?

– Na początku, jak chyba każdy nowy zawodnik, czułem się niekomfortowo. Dopiero po pierwszym meczu pierwsze osoby w szatni zaczęły do mnie podchodzić i ze mną rozmawiać. Od pierwszego treningu bardzo miło przywitali mnie trenerzy. Mogę powiedzieć, że  teraz  po prawie 2 miesiącach się zaaklimatyzowałem w pełni.

Wiemy, że dwa kluby walczyły o Twój podpis. Dlaczego Wybrałeś Krakowską Wisłę?

– Biała Gwiazda chciała mnie już sprowadzić w styczniu i odmówiłem, ponieważ w planach miałem wyjazdy do klubów na zachodzie, ale pandemia utrudniła mi ta opcje. W czerwcu/lipcu dostałem ofertę z Wisły Płock, a 2 tygodnie później ponownie z Krakowa. Miłosz Gładoch i Marek Szymocha polecili mi tę drugą opcję i stąd taka decyzja.
Po przejściu ze Stali Brzeg przeniosłeś się do FC Wrocław. Tam trenowałeś pod okiem Miłosza Gładocha Jak wspominasz ten okres??

– Czas, który spędziłem w FC Wrocław Academy był naprawdę cennym doświadczeniem. Jako 12/13-letni chłopak musiałem zamieszkać sam z dala od domu, a trener Miłosz Gładoch jest naprawdę świetnym, ale i bardzo wymagającym trenerem. Do tego poznałem nowych ludzi, którzy mi pomagali.
Swoją karierę zaczynałeś w Brzegu. Stawiałeś pierwsze kroki w futbolu, mając 7 lat. Jak wspominasz ten czas?

– Brzeg to piękne wspomnienia, wygrane turnieje, zdobyte nagrody najlepszego zawodnika, powołania do kadry województwa. Chciałbym podziękować trenerowi Markowi Szymocha za to, że nauczył mnie podstaw bramkarskich i do dzisiaj pomaga mi z treningami oraz trenerowi Damianowi Dziura za wsparcie, które jest takie samo jak na początku.
Czy Twoim zdaniem Brzeg to dobre miejsce do rozwoju?

– Brzeg to świetne miejsce  do rozwoju dla młodych zawodników. Akademia ciągle się rozwija i idzie w dobrym kierunku. Trenerzy są na najwyższym poziomie i zawsze miło witają nowych zawodników, do tego ośrodek jeden z najlepszych.

W ubiegłym roku byłeś w kilku klubach zagranicznych. Jak wygląda organizacja klubu we Włoszech, Niemczech Anglii?

– Rok 2019 był dla mnie udany, ponieważ byłem w wielu klubach europejskich np. Stoke City, Stuttgart. To, co zobaczyłem w Stuttgarcie, było dla mnie szokiem. Kilka boisk i wszędzie nowoczesne budynki, internat z widokiem na stadion, boisko do gry 3 v 3 na dachu budynku z widokiem na stadion. Do tego bardzo dobrze grająca akademia. Anglia ma świetny stan murawy, a w Bolonii i Wenecji organizacyjnie było najgorzej.


Czy chciałbyś coś przekazać młodszym zawodnikom, którzy zaczynają swoją przygodę z piłką.

– Bawcie się tym pięknym sportem, wychodźcie z uśmiechem na boisko, ciężko trenujcie i nigdy nie rezygnujcie z marzeń.