Przedstawiamy nowego trenera

W lutym do sztabu szkoleniowego dołączył nowy trener.

Panie Trenerze, witamy w Stali! Na początek prosimy pokrótce przedstawić swoją postać.

Stępień Grzegorz, lat 41, żona, córka i pies border collie – to o mnie. Jeżeli chodzi o karierę trenerską, to zaczynałem w Energetyku Siechnice z grupami żak oraz trampkarz, następnie trenowałem grupę młodzika w Silesia Gaj Wrocław. Jako zawodnik jestem wychowankiem Śląska Wrocław, gdzie przeszedłem wszystkie grupy młodzieżowe aż do drugiego zespołu seniorów, występowałem również na poziomie 4 ligi w zespołach KP Brzeg Dolny, Puma Pietrzykowice i LKS Stary Śleszów.

Dlaczego zdecydował się Pan dołączyć do Stali Brzeg?

Jeżeli czegoś się podejmuję w życiu to staram się dawać z siebie maksa, skoro zająłem się trenowaniem piłki nożnej to Stal Brzeg jest moim dużym krokiem do przodu oraz możliwością dalszego rozwoju. Polecił mnie trener pierwszego zespołu Arkadiusz Bator, z którym znam się jeszcze ze wspólnych występów z boiska, więc to dodatkowa mobilizacja skoro poleca mnie tak doświadczony trener.

W naszym klubie poprowadzi Pan drużynę młodzików, a oprócz tego będzie asystentem trenera juniorów Karola Fedunika. Co będzie należało do Pańskich obowiązków, czym będzie się Pan zajmował?

Jestem asystentem trenera Karola oraz trenerem zespołu młodzika 2008, więc obowiązków w klubie mam dość sporo. W drużynie juniorów mam pomóc pierwszemu trenerowi w organizacji treningów, dzielić się swoim zdaniem i opiniami, co uważam jak dotąd wychodzi nam całkiem dobrze, ponieważ mamy podobne spojrzenie na piłkę nożną. Myślę również, że dobry kontakt z trenerami pierwszego zespołu Arkiem Batorem oraz Damianem Dziurą może posłużyć do szybkiej i obiektywnej oceny juniorów, którzy mogliby wzmocnić pierwszy zespół w niedalekiej przyszłości.

Jest Pan w klubie niedługo, ale pewnie ma już swoje pierwsze przemyślenia. Jak Pan ocenia infrastrukturę, jaką dysponuje klub oraz samą organizację klubu?

Na infrastrukturę nie mogę powiedzieć złego słowa, bo jest tu wszystko czego potrzeba. Jeżeli chodzi o organizację klubu to również wszystko jest w jak najlepszym porządku, zawsze mogę liczyć na pomoc Kacpra Mielnika oraz Damiana Dziury, więc tylko trenować.

Co jest dla Pana najważniejsze w szkoleniu młodzieży?

Po pierwsze chłopcy mają mieć z tego przyjemność! Po drugie, jeżeli chodzi o zespół juniorów, który występuje w lidze makroregionalnej, myślę że naszym głównym celem z trenerem Karolem Fedunikiem jest sprawienie, aby jak największa ilość chłopaków dostała szansę w pierwszym zespole i znalazła tam sobie stałe miejsce. Wynik drużyny juniorów oraz młodzików uważam za cel drugorzędny. Jeżeli chodzi o zespół młodzika 2008, mam bardzo fajną grupę i moim największym sukcesem będzie dołożenie swojej małej cegiełki do tego, że któryś z chłopców przebrnie przez wszystkie kategorie i wystąpi kiedyś w pierwszym zespole. Gorąco wierzę, że tak będzie.

Na początku marca startuje Makroregionalna Liga Juniorów. Jak Pan uważa, na co stać naszą drużynę w tych rozgrywkach i jak dotychczas przebiegają przygotowania do rundy wiosennej?

Przygotowania trochę utrudniała pogoda, ale myślę, że najgorsze już za nami. Co do poziomu i wyników jakie zespół będzie osiągał w lidze – to wróżenie z fusów i wszystko będzie można zweryfikować po 3-4 meczach. Poza tym będziemy mieli zawodników pierwszego zespołu, którzy będą schodzić po minuty gry u nas, więc to też trudna sytuacja, aby wyglądało to wszystko dobrze i było odpowiednio poukładane. Podkreślam, że dla mnie priorytetem jest rozwój chłopaków, a nie wygranie ligi makroregionalnej.